Rewolucja Energetyczna z Opóźnieniem – Mój Prąd 6.0 pod lupą
Program Mój Prąd 6.0, zapoczątkowany we wrześniu 2024 roku, miał być przełomem w transformacji energetycznej Polski. Dzięki ogromnemu budżetowi wynoszącemu aż 1,85 miliarda złotych, oferuje wsparcie finansowe dla osób inwestujących w fotowoltaikę, magazyny energii i magazyny ciepła. Jednak mimo imponujących założeń, rzeczywistość okazuje się znacznie bardziej skomplikowana – czas oczekiwania na rozpatrzenie wniosku może przekroczyć dwa lata.
Rosnąca popularność programu i nieprzygotowana administracja
Od momentu uruchomienia programu złożono niemal 92 tysiące wniosków, których łączna wartość wynosi 1,3 miliarda złotych. Problem w tym, że do maja 2025 roku rozpatrzono jedynie 19% z nich. W tym:
- 15 964 zostało zaakceptowanych,
- 1174 wymagało korekty,
- 603 odrzucono,
- a 333 znajdowały się w trakcie oceny.
Oznacza to, że w tempie około 3 tysięcy wniosków miesięcznie, pełna analiza wszystkich dokumentów może potrwać ponad dwa lata – i to tylko przy obecnym stanie faktycznym, nie uwzględniając kolejnych tysięcy, które napłyną do sierpnia.
Kulisy budżetowego rekordu – jak rosła pula środków?
Program rozpoczął działalność z budżetem wynoszącym 400 milionów złotych, jednak już w pierwszych tygodniach zainteresowanie przekroczyło wszelkie oczekiwania. W związku z tym Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) musiał błyskawicznie reagować:
- Budżet podniesiono do 1,25 miliarda złotych,
- Następnie zwiększono go jeszcze raz – do 1,85 miliarda złotych,
- Nabór przedłużano aż trzykrotnie – ostateczny termin składania dokumentów to 29 sierpnia 2025 roku.
To czyni z szóstej edycji największą odsłonę programu w historii, ale i najbardziej przeciążoną organizacyjnie.
Dlaczego rozpatrywanie trwa tak długo?
Choć nabór rozpoczął się we wrześniu 2024, NFOŚiGW rozpoczął analizę dopiero w listopadzie, zajmując się w tym czasie jeszcze zaległymi dokumentami z edycji 5.0. W efekcie:
- przez pół roku udało się rozpatrzyć tylko 17,7 tysiąca wniosków,
- tempo miesięczne to mniej niż 3 tysiące analiz,
- prognozowany czas rozpatrzenia całej puli – ponad 24 miesiące,
- ryzyko zatorów – bardzo wysokie, zwłaszcza że napływ kolejnych dokumentów trwa.
Czy grozi nam zator w programie?
Z danych jasno wynika, że system rozpatrywania wniosków jest niewydolny. Jeśli liczba składanych dokumentów będzie nadal rosła, a tempo pracy pozostanie niezmienne, NFOŚiGW może zostać całkowicie sparaliżowany. Problem jest tym poważniejszy, że:
- wnioski z Mój Prąd 5.0 nadal nie zostały w pełni rozpatrzone w momencie startu szóstej edycji,
- każda korekta czy odwołanie wydłuża proces oceny,
- beneficjenci czekają na środki, które często są kluczowe dla dokończenia inwestycji.
Jak przyspieszyć działanie programu?
Eksperci wskazują, że konieczne jest zwiększenie liczby pracowników odpowiedzialnych za analizę wniosków oraz wdrożenie automatyzacji części procesów – np. wstępnej weryfikacji dokumentów. Wśród rekomendowanych działań znajdują się:
- cyfryzacja procedur i ułatwienie kontaktu z wnioskodawcami,
- delegowanie zadań do jednostek regionalnych,
- zmniejszenie formalizmu i uproszczenie wymagań dokumentacyjnych.
Mój Prąd 6.0 – nadzieja czy frustracja?
Mimo ogromnego potencjału, który niesie za sobą program Mój Prąd 6.0, obecne problemy organizacyjne rzucają cień na jego skuteczność. W obliczu narastającego kryzysu energetycznego i rosnących cen energii elektrycznej, fotowoltaika i magazynowanie energii są nie tylko rozwiązaniem proekologicznym, ale też ekonomicznym.
Jednak bez sprawnej obsługi i terminowych wypłat zniechęcenie społeczne może szybko przerodzić się w otwartą krytykę rządu oraz instytucji odpowiedzialnych za program.
Podsumowanie – co warto wiedzieć o programie Mój Prąd 6.0?
- Nabór trwa do 29 sierpnia 2025 roku,
- Budżet to rekordowe 1,85 mld zł,
- Dotychczas złożono niemal 92 tys. wniosków,
- Rozpatrzono zaledwie 19% dokumentów,
- Średni czas oczekiwania może przekroczyć 2 lata,
- Istnieje poważne ryzyko zatorów, jeśli nie zostaną wdrożone zmiany organizacyjne.
Czy warto jeszcze składać wniosek?
Zdecydowanie tak – program oferuje bardzo atrakcyjne dopłaty do instalacji OZE i może znacząco obniżyć koszty inwestycji. Jednak trzeba uzbroić się w cierpliwość i śledzić komunikaty NFOŚiGW, a w przypadku długiego braku decyzji – kontaktować się bezpośrednio z instytucją.
Zainwestuj w czystą energię, ale bądź świadom przeszkód – Mój Prąd 6.0 to szansa, ale i wyzwanie.

