Fotowoltaika w Polsce przekroczyła 26,8 GW. Duże farmy przejmują rolę głównego motoru rynku

Fotowoltaika w Polsce przekroczyła 26,8 GW. Duże farmy przejmują rolę głównego motoru rynku

Polska fotowoltaika zbliża się do granicy 27 GW

Rynek fotowoltaiczny w Polsce nadal rozwija się w szybkim tempie, choć jego struktura wygląda dziś inaczej niż podczas największego boomu na domowe mikroinstalacje. Według danych Agencji Rynku Energii na koniec maja 2026 roku łączna moc zainstalowana wszystkich systemów PV osiągnęła 26 871 MW, czyli niemal 27 GW.

Rok wcześniej krajowe instalacje dysponowały mocą około 22 672 MW. W ciągu dwunastu miesięcy przybyło zatem blisko 4,2 GW, co odpowiada wzrostowi na poziomie 18,5%. Trudno więc mówić o zahamowaniu sektora. Znacznie trafniejsze jest stwierdzenie, że fotowoltaika w Polsce zmienia swój główny napęd: coraz większe znaczenie zyskują farmy słoneczne, natomiast segment prosumencki rozwija się spokojniej.

Co trzecia jednostka mocy w polskim systemie przypada na fotowoltaikę

Łączna moc wszystkich źródeł wytwórczych działających w polskim systemie elektroenergetycznym wynosiła na koniec maja nieco ponad 78 GW. Oznacza to, że instalacje fotowoltaiczne odpowiadały już za ponad 34% krajowej mocy zainstalowanej.

Nie należy jednak utożsamiać udziału w mocy zainstalowanej z udziałem w całorocznej produkcji energii. Moduły PV pracują zależnie od nasłonecznienia, pory dnia i sezonu, podczas gdy część pozostałych elektrowni może działać przez znacznie większą liczbę godzin w roku. Mimo tego skala osiągnięta przez polską fotowoltaikę pokazuje, że nie jest ona już technologią uzupełniającą, lecz jednym z podstawowych elementów krajowej energetyki.

Jeszcze wyraźniej widać to w sektorze odnawialnych źródeł energii. Przy łącznej mocy OZE wynoszącej około 40,38 GW mniej więcej dwie trzecie przypadało właśnie na PV.

Od początku 2026 roku przybyło ponad 1,2 GW nowych instalacji PV

Od stycznia do końca maja 2026 roku do sieci przyłączono w Polsce 24 586 nowych instalacji fotowoltaicznych o łącznej mocy około 1266 MW. Liczba nowych systemów może sugerować, że w dalszym ciągu dominują niewielkie realizacje dachowe. Dopiero analiza mocy pokazuje rzeczywisty kierunek zmian.

Mikroinstalacje stanowiły niemal całą liczbę nowych przyłączeń, ale odpowiadały za mniej niż jedną czwartą dodanej mocy. To wyraźna różnica względem okresu, w którym rozwój rynku był napędzany głównie przez właścicieli domów korzystających z systemu opustów i kolejnych edycji programów dotacyjnych.

Duże farmy fotowoltaiczne dostarczyły większość tegorocznego przyrostu

W ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2026 roku uruchomiono 106 instalacji o mocy przekraczającej 1 MW. Choć stanowiły one niewielką część wszystkich nowych przyłączeń, ich łączna moc wyniosła 799,1 MW.

Oznacza to, że instalacje większe niż 1 MW zapewniły około 63% nowej mocy PV oddanej w Polsce od stycznia do maja. Projekty o mocy od 51 do 1000 kW dołożyły kolejne 171,2 MW, natomiast 24 187 mikroinstalacji odpowiadało za około 295,8 MW.

  • instalacje powyżej 1 MW: około 799,1 MW nowej mocy,
  • instalacje od 51 do 1000 kW: około 171,2 MW,
  • mikroinstalacje: około 295,8 MW.

Rynek fotowoltaiczny coraz wyraźniej przechodzi więc od modelu opartego na tysiącach niewielkich dachów do modelu, w którym najwięcej megawatów dostarcza relatywnie mała liczba dużych projektów.

Duże farmy fotowoltaiczne dostarczyły większość tegorocznego przyrostu

Farmy słoneczne rosną szybciej niż pozostałe segmenty rynku

Zmianę struktury potwierdzają również dane roczne. Moc elektrowni fotowoltaicznych o wielkości co najmniej 10 MW wzrosła z około 2770 MW do ponad 3728 MW. Oznacza to dynamikę sięgającą 34,6%.

W grupie mniejszych instalacji wzrost wyniósł około 16,3%. Nadal jest to dobry wynik, ale niemal dwukrotnie niższy niż w segmencie największych farm.

Duże projekty korzystają z efektu skali, profesjonalnego finansowania i długoterminowych modeli sprzedaży energii. Jednocześnie ich rozwój zależy od dostępności mocy przyłączeniowych, infrastruktury sieciowej, procedur administracyjnych i możliwości zagospodarowania energii w godzinach wysokiej produkcji.

Prosumentów nadal przybywa, ale boom na domową fotowoltaikę wygasł

Na koniec maja 2026 roku w Polsce działało około 1,64 mln prosumenckich instalacji fotowoltaicznych. Ich łączna moc osiągnęła około 13,51 GW. Rok wcześniej prosumentów było około 1,56 mln, a ich instalacje miały łącznie 12,45 GW.

Liczba systemów wzrosła zatem o około 5,1%, natomiast ich moc zwiększyła się o 8,5%. Segment domowy nadal się rozwija, lecz tempo nie przypomina już okresu masowych inwestycji poprzedzających zmianę systemu rozliczeń z net-meteringu na net-billing.

Nie oznacza to, że właściciele domów przestali interesować się instalacjami fotowoltaicznymi. Tylko w maju przyłączono 5749 nowych mikroinstalacji o łącznej mocy 66,4 MW. Rynek stał się jednak bardziej dojrzały, a inwestorzy znacznie dokładniej analizują zużycie energii, autokonsumpcję i opłacalność całego systemu.

Domowa instalacja PV coraz rzadziej kończy się na samych panelach

W systemie net-billing sama produkcja dużej ilości energii nie gwarantuje najlepszego wyniku ekonomicznego. Nadwyżki powstają najczęściej w godzinach, w których wiele innych instalacji również pracuje z wysoką mocą. W efekcie rynkowa wartość energii może spadać.

Dlatego coraz większego znaczenia nabierają magazyny energii do fotowoltaiki, które pozwalają zatrzymać część nadwyżek i wykorzystać je wieczorem, w nocy albo podczas przerwy w dostawie prądu. Równie ważne staje się sterowanie pompą ciepła, klimatyzacją, podgrzewaniem wody i ładowaniem samochodu elektrycznego.

Współczesny prosument nie powinien więc pytać wyłącznie: „Ile paneli zmieści się na dachu?”. Ważniejsze pytanie brzmi: „Jak produkowana energia będzie wykorzystywana w budynku?”.

Autokonsumpcja staje się nowym miernikiem jakości instalacji

W pierwszym etapie rozwoju rynku najważniejszym parametrem była roczna produkcja energii. Dziś sama liczba kilowatogodzin nie wystarcza do oceny projektu. Coraz istotniejszy staje się udział energii zużywanej bezpośrednio w miejscu jej wytworzenia.

Im wyższa autokonsumpcja, tym mniejsza zależność użytkownika od cen sprzedaży nadwyżek i kosztów zakupu energii z sieci. Pomagają w tym magazyny, harmonogramy pracy urządzeń oraz systemy typu inteligentny dom z zarządzaniem energią.

W efekcie rynek prosumencki nie tyle zanika, ile przechodzi od prostego montażu modułów do projektowania kompletnego systemu energetycznego budynku.

Produkcja energii z fotowoltaiki także wyraźnie wzrosła

Produkcja energii z fotowoltaiki także wyraźnie wzrosła

Większa moc instalacji przekłada się na coraz wyższy wolumen wytwarzanej energii. Od stycznia do maja 2026 roku systemy PV w Polsce wyprodukowały około 9,18 TWh energii elektrycznej. Było to o 11,2% więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku.

Sam maj przyniósł ponad 3,09 TWh produkcji ze słońca, czyli o około 17,5% więcej niż rok wcześniej. W tym miesiącu fotowoltaika odpowiadała za ponad jedną piątą krajowej produkcji energii elektrycznej.

To ważny wynik, ale jednocześnie coraz większe wyzwanie dla sieci. W słoneczne dni wysoka generacja pojawia się w podobnych godzinach w całym kraju. Bez rozwoju magazynowania, elastycznego popytu i infrastruktury sieciowej może prowadzić do niskich cen energii, przeciążeń i okresowych ograniczeń produkcji.

Więcej fotowoltaiki oznacza większą potrzebę magazynowania energii

Przy mocy zbliżającej się do 27 GW polska energetyka potrzebuje już nie tylko kolejnych źródeł PV, ale także technologii pomagających zarządzać ich produkcją. Dotyczy to zarówno dużych magazynów sieciowych, jak i systemów instalowanych w domach oraz przedsiębiorstwach.

Magazyn może przesuwać energię z godzin południowych na wieczorne, ograniczać moc pobieraną z sieci, zwiększać autokonsumpcję i zapewniać zasilanie wybranych obwodów podczas awarii. Warunkiem osiągnięcia tych efektów jest jednak prawidłowe dopasowanie pojemności, mocy i sposobu sterowania.

System powinien współpracować z odpowiednio zaprojektowaną instalacją elektryczną budynku, zabezpieczeniami oraz odbiornikami, których pracę można przesuwać na godziny wysokiej produkcji.

Czy polski rynek fotowoltaiki rzeczywiście zwalnia?

Odpowiedź zależy od tego, który fragment rynku poddamy analizie. Cały sektor zdecydowanie nie znajduje się w odwrocie. Roczny wzrost mocy o 18,5% i ponad 1,2 GW nowych instalacji uruchomionych w ciągu pięciu miesięcy potwierdzają dalszy rozwój.

Wolniej rośnie natomiast liczba domowych instalacji prosumenckich. Jednocześnie znacznie szybciej przybywa dużych farm słonecznych, które przejęły rolę głównego dostawcy nowych megawatów.

Nie obserwujemy zatem końca polskiej fotowoltaiki. Obserwujemy zmianę struktury rynku PV: mniej masowej gorączki na dachach, więcej profesjonalnych projektów wielkoskalowych oraz bardziej świadome podejście do inwestycji domowych.

Co zmiana rynku oznacza dla właścicieli domów?

Dla inwestora indywidualnego coraz ważniejszy staje się projekt dopasowany do realnych potrzeb, a nie maksymalne wykorzystanie powierzchni dachu. Należy uwzględnić godzinowy profil zużycia, przyszłą pompę ciepła, samochód elektryczny, możliwość rozbudowy magazynu oraz oczekiwany zakres zasilania awaryjnego.

Firma Z.I.P.E. z Bielska Podlaskiego, realizująca fotowoltaikę, magazyny energii i nowoczesne instalacje elektryczne, zwraca uwagę na potrzebę analizowania całego budynku jako jednego układu energetycznego. Takie podejście ogranicza ryzyko przewymiarowania instalacji i pomaga zwiększać faktyczne wykorzystanie własnej energii.

W dojrzałym rynku o wartości inwestycji coraz rzadziej decyduje sama liczba modułów. Ważniejsze stają się jakość projektu, precyzja wykonania, bezpieczeństwo oraz sposób zarządzania wyprodukowanym prądem.

Fotowoltaika nadal rośnie, lecz potrzebuje nowego modelu rozwoju

Niemal 27 GW mocy zainstalowanej potwierdza, że fotowoltaika stała się jednym z najważniejszych filarów polskiego systemu elektroenergetycznego. Kolejne lata nie będą jednak prostą kontynuacją dotychczasowego boomu.

Duże farmy będą potrzebowały nowych przyłączeń, rozbudowy sieci i magazynów wielkoskalowych. Prosumentom potrzebne są natomiast lepiej dopasowane instalacje, większa autokonsumpcja i inteligentne sterowanie energią.

Rynek nie hamuje. Zmienia silnik – z masowego montażu samych paneli na rozwój dużych źródeł oraz zintegrowanych systemów energetycznych w domach i firmach.

Na koniec maja 2026 roku łączna moc zainstalowana fotowoltaiki w Polsce wynosiła około 26 871 MW, czyli niemal 27 GW. Było to o około 18,5% więcej niż rok wcześniej.

Tak. Całkowita moc instalacji PV nadal szybko rośnie, jednak większość nowych megawatów dostarczają obecnie duże farmy fotowoltaiczne, a nie domowe mikroinstalacje.

Na koniec maja 2026 roku działało około 1,64 mln prosumenckich instalacji PV o łącznej mocy około 13,51 GW.

Wpływają na to między innymi zasady net-billingu, niższa wartość energii oddawanej w godzinach wysokiej produkcji, wygaszenie wcześniejszego boomu dotacyjnego oraz większy nacisk na autokonsumpcję i magazyny energii.

Magazyn energii może zwiększyć autokonsumpcję i ograniczyć zakup prądu z sieci, ale jego opłacalność zależy od pojemności, profilu zużycia, taryfy, sposobu sterowania oraz kosztu całej inwestycji.

Źródło danych: Agencja Rynku Energii; wartości przytoczone w materiale są zgodne z opublikowanym omówieniem biuletynu ARE za maj 2026 roku.

Dodaj komentarz

Ta strona korzysta z plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Przeglądając tę witrynę, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookie.