Prosumenci znów na plus Analiza październikowych stawek RCEm i wpływu jesiennej produkcji fotowoltaiki na opłacalność net-bilingu

Prosumenci znów na plus? Analiza październikowych stawek RCEm i wpływu jesiennej produkcji fotowoltaiki na opłacalność net-bilingu

Rynek energii elektrycznej w Polsce od wielu miesięcy zmienia się dynamicznie, a prosumenci korzystający z instalacji fotowoltaicznych odczuwają te wahania wyjątkowo mocno. Październik 2025 r. przyniósł kolejny zwrot — tym razem wzrost wyceny energii oddawanej do sieci. To efekt nie tylko spadku produkcji PV, ale również obowiązującego od niedawna współczynnika korekcyjnego, który wpływa na rozliczenia w systemie net-billingu. Choć podwyższone stawki brzmią jak dobra wiadomość, rzeczywistość jest bardziej złożona.

W poniższym artykule analizuję najnowsze dane, tłumaczę przyczyny zmian i oceniam, co obecne warunki oznaczają dla właścicieli mikroinstalacji fotowoltaicznych.

Jesień podnosi stawki energii – skąd wzrost RCEm w październiku?

Październik co roku przynosi zauważalne ograniczenie produkcji energii słonecznej. Krótsze dni, obniżony kąt padania promieni słonecznych i częstsze zachmurzenie sprawiają, że fotowoltaika generuje znacznie mniej mocy niż latem. W 2025 roku sytuacja wyglądała bardzo podobnie, a dane opublikowane przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne tylko to potwierdzają.

Produkcja z instalacji PV spadła tak znacząco, że udział fotowoltaiki w krajowym miksie energetycznym obniżył się do zaledwie 7,6%. W porównaniu z letnimi miesiącami, kiedy udział ten potrafił przekraczać 20%, różnica jest ogromna. Tak duży spadek podaży energii słonecznej niemal automatycznie prowadzi do wzrostu jej rynkowej wartości — i właśnie to obserwujemy w październikowej stawce RCEm.

Według PSE średnia miesięczna cena energii, czyli RCEm, wyniosła 0,33 zł/kWh, co oznacza najwyższy poziom od wielu miesięcy. W ujęciu wartości za 1 MWh prosumenci otrzymają 334,02 zł — wynik, który ostatnio pojawiał się w lutym. To jednak dopiero początek analizy.

Czytaj także:

Nowa dotacja na fotowoltaikę i magazyny energii 2026 – NFOŚiGW planuje okres przejściowy dla prosumentów

RCEm rośnie od sierpnia – październik potwierdza odwrócenie trendu

Lato 2025 roku przyniosło rekordowo niskie stawki RCEm. Były one skutkiem ogromnej nadpodaży energii wywołanej wyjątkowo słonecznymi miesiącami i stale rosnącą liczbą instalacji PV w kraju. W pewnych momentach lipca stawki osiągnęły historyczne minima, a prosumenci rozliczani w systemie net-billingu otrzymywali za energię zaledwie kilkanaście groszy za kilowatogodzinę.

Październik zmienił ten obraz wyraźnie:

  • RCEm wzrosło o 0,05 zł/kWh w porównaniu z wrześniem, aż o 0,12 zł/kWh względem sierpnia.

To jednoznacznie pokazuje, że po letnich dołkach rynek wraca do poziomów typowych dla sezonu jesienno-zimowego. Sytuacja ta nie jest niczym nowym — od momentu wprowadzenia net-billingu w 2022 r. obserwujemy podobną cykliczność: niskie ceny latem i wyższe w okresie od późnej jesieni do wczesnej wiosny.

Warto również zauważyć, że:

  • stawka październikowa jest wyższa niż w tym samym miesiącu rok wcześniej,
  • jednocześnie bardzo zbliżona do wyniku z października 2023 roku.

To pokazuje, że rynek stabilizuje się w pewnych ramach sezonowych, a zmienność staje się przewidywalna — choć nadal wyzwaniem jest jej skala.

Nowy współczynnik korekcyjny 1,23 – co zmienia w praktyce?

W 2025 roku weszły w życie zmiany w ustawie o OZE, które wprowadziły nowe zasady wyceny energii oddawanej przez prosumentów. Jednym z najważniejszych elementów nowelizacji jest wprowadzenie współczynnika korekcyjnego 1,23, który należy doliczać do stawki RCEm (lub RCE w przypadku godzinowych rozliczeń).

Oficjalny cel współczynnika to:

  • częściowa poprawa opłacalności net-billingu,
  • zwiększenie atrakcyjności odnawialnych źródeł energii,
  • minimalna stabilizacja przychodów prosumentów w miesiącach o niskiej produkcji.

Po zastosowaniu współczynnika październikowa wycena 0,33 zł/kWh rośnie do około 0,41 zł/kWh. Na papierze wygląda to jak znacząca poprawa, jednak w praktyce efekt zależy od ilości zgromadzonego depozytu energetycznego i bieżącego zużycia gospodarstwa domowego.

Warto przy tym pamiętać, że współczynnik:

  • nie zmienia mechaniki systemu,
  • nie sprawia, że net-billing nagle staje się bardzo opłacalny,
  • jedynie delikatnie koryguje wycenę energii.

Z technicznego punktu widzenia jest to wartość mnożnikowa mająca podnieść stawki w okresach niskiej produkcji, czyli zimą i jesienią. Nie poprawia jednak sytuacji w miesiącach letnich, kiedy ceny RCEm były rekordowo niskie.

Czy wyższe stawki w październiku to realny zysk dla prosumentów

Czy wyższe stawki w październiku to realny zysk dla prosumentów?

Właściciele instalacji fotowoltaicznych od początku funkcjonowania systemu net-billingu podkreślają, że największym wyzwaniem nie jest wysokość stawek w jesień czy zimę, ale niska opłacalność oddawania energii w okresie letnich nadwyżek.

Fakty są jasne:

  • latem prosumenci oddają do sieci najwięcej energii, ale dostają za nią najmniej, bo ceny spadają do absolutnych minimów.

Październikowy wzrost stawek oznacza więc lepsze wyceny, ale… prosumenci mają wtedy najmniej energii do sprzedaży. To sprawia, że realny zysk jest często symboliczny.

Mówiąc prościej:
Im więcej energii produkujemy, tym ceny są niższe.
Im mniej energii produkujemy, tym ceny są wyższe.

To podstawowa słabość net-billingu, którą współczynnik 1,23 koryguje tylko w minimalnym stopniu.

Dlaczego produkcja fotowoltaiki tak mocno spada jesienią?

Choć z roku na rok w Polsce przybywa instalacji PV, sezonowe zmiany pozostają niezmienne. Produkcja energii słonecznej w październiku spada nawet o 60–80% w porównaniu z czerwcem czy lipcem. Składa się na to kilka czynników:

1. Krótszy dzień

W październiku dzień trwa średnio 10 godzin — o kilka godzin mniej niż latem. To realnie skraca czas aktywnej pracy paneli.

2. Niższy kąt padania promieni słonecznych

Światło dociera do modułów pod bardziej rozproszonym kątem, zmniejszając efektywność działania fotowoltaiki.

3. Zwiększone zachmurzenie

Jesień w Polsce to okres częstych frontów atmosferycznych, chmur i mgieł, co dodatkowo ogranicza produkcję.

4. Niższa temperatura – paradoks wysokiej wydajności

Choć panele pracują najwydajniej w 15–25°C, to brak słońca całkowicie niweluje ten atut. W rezultacie październik to dla PV jeden z najtrudniejszych miesięcy w roku — a wzrost RCEm jedynie potwierdza realia rynkowe.

Jak stawki RCEm wpisują się w szerszy obraz rynku energii?

W ostatnich latach widzimy, że:
– rynek energii w Polsce coraz bardziej reaguje na zmienność produkcji OZE,
– ceny hurtowe energii są niższe, gdy PV pracuje pełną parą,
– a wyższe, gdy produkcja słoneczna spada.

To tworzy charakterystyczny, sezonowy cykl, który doskonale widać na danych RCEm. Październikowa wartość 0,33 zł/kWh jest nie tylko efektem spadku podaży, ale także konsekwencją ogólnej równowagi rynkowej, w której fotowoltaika odgrywa coraz większą rolę.

Dodatkowo:
– rosnąca liczba instalacji PV wpływa na presję zniżkową latem,
– natomiast jesienią i zimą — gdy PV produkuje mało — większe znaczenie odzyskują elektrownie konwencjonalne,
– co naturalnie podbija ceny.

System net-billingu jest więc wrażliwy na warunki sezonowe, a prosumenci muszą coraz lepiej planować swoje zużycie energii, aby optymalizować koszty.

Czy net-billing w obecnej formie jest nadal opłacalny?

To pytanie pojawia się regularnie i jest całkowicie uzasadnione. Odpowiedź jest jednak złożona.

Net-billing jest opłacalny, jeśli:

  • instalacja jest dobrze dobrana do zapotrzebowania budynku,
  • część energii jest zużywana na bieżąco,
  • prosument korzysta z magazynu energii,
  • produkcja jest maksymalnie autokonsumpcyjna.

Net-billing traci opłacalność, gdy:

  • instalacja jest przewymiarowana,
  • gospodarstwo domowe ma małe zużycie latem,
  • cały nadmiar energii trafia do sieci przy niskich stawkach RCEm,
  • użytkownik nie korzysta z narzędzi optymalizacyjnych.

System w obecnej formie nagradza zużycie własne, a nie eksport energii, co fundamentalnie zmienia podejście do projektowania i eksploatacji instalacji.

Podsumowanie – co październikowa stawka oznacza dla prosumentów?

Październik 2025 r. przyniósł wyraźny wzrost stawek RCEm, a tym samym najwyższą wycenę energii od lutego. Choć te liczby mogą cieszyć, to w praktyce sytuacja prosumentów nie zmienia się diametralnie. Wyższe stawki pojawiają się bowiem w momencie, gdy instalacje PV produkują najmniej energii.

Wprowadzenie współczynnika korekcyjnego 1,23 poprawia wycenę energii, ale jedynie w niewielkim stopniu niweluje problem sezonowej opłacalności. Kluczowym wyzwaniem pozostaje nadal niskie wynagradzanie energii oddawanej latem, kiedy prosumenci generują największe nadwyżki.

Nie zmienia to jednak faktu, że październikowa stawka stanowi element naturalnego cyklu i potwierdza, że rynek energii fotowoltaicznej w Polsce coraz bardziej stabilizuje się w przewidywalnych sezonowych ramach.

Dodaj komentarz

Ta strona korzysta z plików cookie, aby zapewnić lepszą jakość przeglądania. Przeglądając tę witrynę, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookie.